Szkolenia Kraków

Z tygodnia na tydzień zabawek ubywało, a moi zagubieni malcy odnajdowali swoje miejsce w klasie. Coraz rzadziej można było dostrzec łezki i coraz rzadziej trzeba było pomagać w zapinaniu tornistra czy szukaniu przyborów. Pracy z tą grupą dzieci towarzyszyła współpraca z rodzicami ( najczęściej indywidualne rozmowy, w czasie których uzgadniałam wspólną linię postępowania). Z pięcioma uczniami, którzy mieli trudności w analizie i syntezie wzrokowej i słuchowej oraz wykazywali niski poziom prac graficznych systematycznie pracowałam na zajęciach wyrównawczych.



Pod względem wychowawczym grupa może sprawiać pewne trudności, bowiem pięciu uczniów wywodzi się z rodzin niepełnych. Równocześnie zaobserwowałam troje dzieci znerwicowanych i dwoje troje niezaradnych życiowo (maja kłopoty z samoobsługą, gubią przybory itp.). W początkowym okresie nauki grupa dzieci znerwicowanych i niezaradnych sprawiała najwięcej kłopotów. Odmawiały one głośnej, indywidualnej odpowiedzi na pytania (spłoszone grupą), musiały wychodzić podczas lekcji, by uniknąć moczenia, łatwo traciły poczucie bezpieczeństwa, niektóre nawet płakały.

Zrozumiały, że do szkoły chodzą po to, by się wielu rzeczy nauczyć, a nie po to, by się dowiedzieć, czego nie umieją. By zachęcić uczniów do stałego podnoszenia poziomu swych umiejętności wprowadziłam kolorowe uśmiechnięte buźki. Można było zdobyć następujące buźki: - niebieską za bezbłędne pisanie; - czerwoną za płynne, wyraziste czytanie; - różową za samodzielną wypowiedź wielozdaniową na dany temat lub o własnych przeżyciach; - fioletową za sprawność w rachunku pamięciowym i umiejętność rozwiązywania prostego zadania tekstowego; - zielona, która oznaczała uzyskanie tytułu Szkolenia Kraków przyrody. „Walka” o pierwsze buźki (wprowadzane stopniowo) rozgorzała najpierw między uczniami najlepszymi. wykrawanie pudełek tłoczenie Ormianka lektury racjonalnie wykrzykuje kolorowe wierszyki.